Warto opowiedzieć trochę o metodologii badania.

Warto opowiedzieć trochę o metodologii badania.

Frompovich zaczyna od zachwalania swojej antyszczepionkowej wiary, całując się z – z kim jeszcze? – z Haroldem Buttramem:

Zanim zagłębię się w temat, który chcę omówić, być może chcesz wiedzieć, że jestem współautorem kilku artykułów z dr Haroldem E. Buttramem, dotyczących takich tematów, jak zapalenie mózgu, podstawy układu odpornościowego człowieka przed Vaccines i Shaken Baby Syndrome, do których można uzyskać dostęp na stronie internetowej Międzynarodowej Rady Medycznej dotyczącej szczepień, zaczynając od Szczepionek i Zapalenia Mózgu pod adresem http://lawreview.byu.edu/articles/1325789487_13Seeley.FIN.pdf. Aby uzyskać dostęp do innych dokumentów, będziesz musiał przejrzeć archiwa IMCV. Nazwisko doktora Buttrama pojawia się jako pierwsze we wszystkich artykułach.

Łatwowierność Frompovich, która prowadzi ją do podlizywania się Buttramowi, prowadzi ją również do radości z powodu artykułu opublikowanego w czasopiśmie prawniczym przez niejakiego Matthew B. Seeleya zatytułowanego Unexplained Fractures in Infants and Child Abuse: The Case for Requiring Bone-Density Testing Before Skazani opiekunowie. Podstawowym przesłaniem artykułu jest to, że nie wszystkie przypadki niewyjaśnionych złamań u niemowląt wynikają z maltretowania. Innymi słowy, to raczej masowa kłótnia. Dlatego. Po pierwsze, niewyjaśnione złamania kości długich nie są patognomoniczne dla maltretowania dzieci. O wiele bardziej podejrzane są obrażenia, które nie są zgodne z podaną historią. Po drugie, jak wspomniałem wcześniej, termin SBS wypada z łask; preferowanym terminem jest teraz „napastliwy uraz głowy”, który nie ogranicza potencjalnej przyczyny urazu do drżenia. Po trzecie, ostatnie przeglądy bardzo wyraźnie podkreślają, że diagnoza urazu głowy nie jest sprawą trywialną i może być czasami trudna. W rzeczywistości podkreślają inne stany, które mogą powodować zwykłą triadę (krwotok podtwardówkowy, krwotok siatkówkowy i encefalopatia), które charakteryzują diagnozę. Na przykład przegląd z zeszłego roku przedstawia to, co określa jako „wyczerpującą” listę warunków, które mogą skutkować tą triadą:

Przewlekły krwotok podtwardówkowyPrzypadkowe upadkiReanimowane SIDSZakrzepica żył korowych i zatokWyrządzona szkodaNiedobór witaminy DZespół drugiego uderzenia (drugi uraz głowy, często bardzo łagodny, występujący kilka dni lub tygodni po pierwszym)pęknięcie tętniakaRzadkie schorzenia genetyczne

Zauważ, że żaden z warunków wymienionych powyżej nie obejmuje „urazów poszczepiennych”. Nie ma dowodów na to, że uraz poszczepienny może powodować triadę związaną z SBS/nadużywającym urazem głowy. Rzeczywiście, ten konkretny przegląd jest również godny uwagi ze względu na podkreślanie „pragmatycznego” podejścia do diagnozowania SBS/nadużywającego urazu głowy. Kolejny przegląd opisuje proces diagnozowania SBS/nadużywającego urazu głowy:

Wiadomo, że SBS jest trudny do wykrycia i zdiagnozowania. Lekarze powinni kierować się własną oceną kliniczną, ponieważ każdy przypadek jest inny i należy go dokładnie rozważyć na podstawie własnych dowodów… Rozpoznanie SBS należy rozważyć u każdego niemowlęcia lub małego dziecka, które zasłabło bez wyraźnych przyczyn. Lekarze muszą zachować niski próg podejrzliwości, aby wziąć pod uwagę tę diagnozę.16 Rozpoznanie SBS zwykle stawia się po dokładnym zebraniu wywiadu medycznego i społecznego. Należy to uzupełnić odpowiednimi badaniami.

Autorzy konkludują, że rozpoznanie kliniczne opiera się zwykle na historii pacjenta, która nie wyjaśnia cech klinicznych i nie wymienia badań laboratoryjnych, które należy podjąć.

Artykuł, który promuje Frompovich, opowiada się za stosowaniem absorpcjometrów pojedynczych fotonów do pomiaru gęstości kości u dzieci. Chociaż może to być ważne narzędzie do oszacowania gęstości kości u niemowląt, ten argument w żaden sposób nie wspiera idei promowanej przez antyszczepionkowe nury, że triada SBS/nadużywający uraz głowy może być spowodowana przez szczepionki. W rzeczywistości Frompovich przyznaje nawet, że Seeley prawdopodobnie „zjeżyłby się na myśl, że szczepionki mogą przyczynić się do SBS”. Nie mam pojęcia, co by pomyślał Seeley. Po pierwsze, nie jest pediatrą i nie opublikował żadnych podstawowych badań na ten temat, ani nie jest neurobiologiem. Jest raczej naukowcem zajmującym się ćwiczeniami, który napisał recenzję medyczno-prawną, która zasadniczo ma na celu zasugerowanie innym prawnikom, jakie rodzaje technik można zastosować, aby zasiać uzasadnione wątpliwości w ławie przysięgłych, biorąc pod uwagę przypadki krzywdzenia dzieci z triady SBS. i, szczerze mówiąc, nie wiem, czy poddaje się audytorium, czy jest niesamowicie uproszczony, gdy twierdzi, że istnieje ogromny stopień wątpliwości, ponieważ niemożliwe jest przeprowadzenie randomizowanej próby, aby ustalić, czy wstrząsy mogą spowodować triadę SBS.

Nie żartuję. Tak naprawdę pisze, co jest jednym z powodów, dla których byłem rozczarowany. Nic dziwnego, że Frompovich zjada to do tego stopnia, że ​​zaczyna opowiadać się za poddawaniem dzieci testom gęstości kości tak rutynowo, jak wyniki Apgar, i triumfując spekulacje nad dowodami, sugeruje, aby nie podawać dawki urodzeniowej szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. przed wykonaniem testu witaminy D w surowicy. W skrócie, przywołanie przez Frompovicha artykułu przeglądowego Seeleya ma na celu zasiać strach i wątpliwości co do samego istnienia ZKJ, a następnie sugerować, niezbyt subtelnie, że jeśli ZK jest trudny do zdiagnozowania, może to być uszkodzenie poszczepienne. Nieważne, że znowu nie ma wiarygodnych dowodów na to, że ZKJ jest w jakikolwiek sposób związany z urazem poszczepiennym, i nieważne, że zawiłości i kontrowersje w diagnozowaniu ZKJ w żaden sposób nie pokazują, że szczepionki powodują triadę wyników charakteryzujących ZKJ . Publikując tego rodzaju bzdury, IMCV zademonstrował, że nie ma głębi, do której nie posunąłby się, próbując zdyskredytować szczepionki.

Najważniejsze jest to, że twierdzenie, że SBS jest w rzeczywistości spowodowane „urazem poszczepiennym”, ignoruje bogactwo danych klinicznych wskazujących, że SBS (obecnie częściej i formalnie określany jako „napastliwy uraz głowy”) jest odrębną jednostką kliniczną, która została dobrze zbadany i prawdopodobnie niedodiagnozowany. Chociaż istnieją kontrowersje dotyczące patofizjologii SBS, jaka siła jest potrzebna do jej wytworzenia (stąd dodatkowy termin opisujący to), czy jest ona niedodiagnozowana, jakie jednostki kliniczne można pomylić z SBS i czy czasami jest nadmiernie ścigana, nie ma kontrowersji, że SBS nie jest „urazem poszczepiennym”. Kiedy przeciwnicy szczepień twierdzą, że tak jest, nadużywają nauki, rozumu i moralności, udowadniając, że są gotowi wykorzystać taki mit do oczyszczenia z zarzutów zabójców dzieci. Pokazują również, że dotyczą nienawiści do szczepionek, a nie wyjaśniają nauki i dowodów za obraźliwym urazem głowy, SBS lub jakkolwiek byt ten mógłby zostać nazwany w przyszłości.

Autor

Dawid Górski

Pełne informacje o dr Górskim można znaleźć tutaj, wraz z informacjami dla pacjentów.Dr n. med. David H. Gorski, FACS jest chirurgiem onkologiem w Barbara Ann Karmanos Cancer Institute specjalizującym się w chirurgii raka piersi, gdzie pełni również funkcję American College of Surgeons Committee on Cancer Liaison Physician oraz profesora nadzwyczajnego chirurgii oraz członek wydziału Graduate Program in Cancer Biology na Wayne State University. Jeśli jesteś potencjalnym pacjentem i znalazłeś tę stronę w wyszukiwarce Google, zapoznaj się z informacjami biograficznymi dr. Górskiego, zastrzeżeniami dotyczącymi jego pism i uwagami dla pacjentów tutaj.

Prawdopodobnie geneza najnowszej iteracji ruchu antyszczepionkowego sięga 1998 roku, kiedy to niezwykle niekompetentny badacz Andrew Wakefield opublikował w czasopiśmie Lancet „badanie” finansowane przez prawnika, które rzekomo miało znaleźć związek między „autystycznym zapaleniem jelit”. ” oraz szczepienie przeciwko odrze trójwalentną szczepionką przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR). W ślad za tą publikacją narodził się lęk przed MMR, który utrzymuje się do dziś, 11 lat później. Chociaż recenzenci wymusili bardziej ostrożną treść artykułu, Wakefield promował w prasie ideę, że szczepionka MMR albo predysponuje, powoduje lub wywołuje regresję autyzmu. Mimo że w ciągu następnych kilku lat śledztwo prowadzone przez dziennikarza śledczego Briana Deera ujawniło, że badania Wakefielda nie tylko były finansowane przez prawników procesowych, którzy chcieli pozwać producentów szczepionek za „uszkodzenie poszczepienne”, kiedy przeprowadzał on swoje badania (za co teraz jest oskarżony przez Brytyjskiej General Medical Council z wykroczeniami naukowymi), ale podczas próby Autism Omnibus zeznanie światowej sławy eksperta w dziedzinie technologii PCR wykazało, że był niekompetentny. Co gorsza dla Wakefielda, w lutym 2009 r. Brian Deer opublikował komunikat informacyjny oparty na mocnych dowodach na to, że Wakefield mógł równie dobrze sfałszować dane do swojej gazety Lancet.

Nic z tego nie miało znaczenia. Andrew Wakefield nadal cieszy się kultem osobowości wśród antyszczepionkowego tłumu, którego żadna rewelacja nie wydaje się być w stanie obalić, nawet rewelacja, że ​​w czasie, gdy był zarówno opłacany przez prawników procesowych, jak i pracował nad swoim badaniem, Andrew Wakefield również ubiegał się o patent na konkurencyjną szczepionkę przeciwko odrze. Rzeczywiście, antyszczepionkowy blog propagandowy Age of Autism przyznał mu w zeszłym roku „Galileo Award” jako „prześladowanego” naukowca rzekomo walczącego o prawdę, sprawiedliwość i antyszczepionkowość przeciwko finansowanym przez farmację lub poddanym praniu mózgów sługusom „Kościoła”. Niepokalanego Szczepienia”. W międzyczasie wskaźniki przyjmowania MMR w Wielkiej Brytanii spadły gwałtownie w ciągu ostatniej dekady, znacznie poniżej poziomu wymaganego do odporności stada, do punktu, w którym w zeszłym roku Agencja Ochrony Zdrowia ogłosiła, że ​​odra ponownie jest endemiczna w Wielkiej Brytanii, 14 lat po zatrzymaniu lokalnej transmisji odry.

Od czasu opublikowania badania Wakefielda wiele badań wykazało, że nie ma wykrywalnego epidemiologicznie związku między szczepieniem MMR a autyzmem, w tym badanie przeprowadzone przez badacza, który kiedyś wydawał się wierzyć w ideę, że szczepionki są w jakiś sposób powiązane z autyzmem, Mady Hornig. Hornig naprawdę bardzo się starała powtórzyć badanie Wakefielda z 1998 r. Lancet, tylko tym razem z większą liczbą dzieci, i nie znalazła żadnego związku między MMR a autyzmem przy użyciu metodologii podobnej do metody Wakefielda. Żadne z tych badań nie miało żadnego wpływu na ruch antyszczepionkowy, z wyjątkiem motywowania ich do jeszcze większego okrążania wagonów, jak zrobił to JB Handley z Generation Rescue, kiedy uruchomił stronę internetową o nazwie Fourteen Studies, której celem jest uruchomienie fałszywych i pseudonaukowych ataki na badania, w których nie udało się znaleźć związku między szczepionkami a autyzmem (często oskarżane o bycie „podstępem farmaceutycznym”), aby promować kiepską naukę, która sprawia wrażenie, że wspiera hipotezę, że istnieje związek między szczepionką MMR a autyzmem, a następnie śluz każdego, kto wytknie, jak zwodnicze były ich ataki.

Teraz opublikowano kolejne badanie sprawdzające, czy istnieje związek między szczepieniem MMR a autyzmem. W innym badaniu nie udało się znaleźć związku między szczepieniem MMR a autyzmem. Jeszcze inne badanie ma zostać zaatakowane przez Ratunek Pokoleń i ruch antyszczepionkowy. Smutna i paskudna historia reakcji ruchu antyszczepionkowego na badania, które nie potwierdzają jego wiary w niezatapialną gumową kaczkę z mitu, że szczepionki powodują autyzm. Badanie to zostało opublikowane online w czasopiśmie The Pediatric Infectious Disease Journal przez grupę z Katedry Epidemiologii i Medycyny Prewencyjnej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie (grupa polska, moi ludzie!) i zatytułowane Brak skojarzeń między odrą-świnką- Szczepienia przeciwko różyczce i autyzm u dzieci: badanie kliniczno-kontrolne. To kolejny gwóźdź do trumny mitu, że MMR powoduje lub przyczynia się do autyzmu. Rzeczywiście, to badanie nie tylko pokazuje, że szczepienie MMR nie jest związane z autyzmem, ale może nawet chronić przed autyzmem. To prawda, z powodów, które omówię krótko, wątpię, czy ta druga interpretacja jest prawdziwa, ale nie ma wątpliwości, że to badanie jest mocnym dowodem przeciwko poglądowi, że istnieje związek między MMR a autyzmem. Niestety, obawiam się, że wszystkie gwoździe w moim lokalnym Home Depot nie wystarczą, aby zombie tej pseudonauki nie podniósł się ponownie z grobu.

CEL: Pierwszym celem badania było ustalenie, czy istnieje lordliness promocja związek między szczepieniem przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) a autyzmem u dzieci. Drugim celem było zbadanie, czy ryzyko autyzmu różni się w przypadku stosowania szczepionki MMR i pojedynczej szczepionki przeciwko odrze.

PROJEKT: Badanie kliniczno-kontrolne.

BADANA POPULACJA: Do grupy badanej włączono 96 przypadków dzieci z autyzmem dziecięcym lub atypowym, w wieku od 2 do 15 lat. Kontrole obejmowały 192 dzieci indywidualnie dopasowanych do przypadków według roku urodzenia, płci i lekarzy ogólnych.

METODY: Dane dotyczące diagnozy autyzmu i historii szczepień pochodziły od lekarzy. Dane dotyczące innych prawdopodobnych czynników ryzyka autyzmu zebrano od matek. Do oceny ryzyka autyzmu wynikającego ze szczepień wykorzystano logistyczną regresję warunkową. Ocenę przeprowadzono dla dzieci zaszczepionych (1) przed rozpoznaniem autyzmu oraz (2) przed wystąpieniem pierwszych objawów autyzmu. Iloraz szans dostosowano do wieku matki, przyjmowanych leków w czasie ciąży, czasu ciąży, urazu okołoporodowego i wyniku w skali Apgar.

WYNIKI: W przypadku dzieci zaszczepionych przed rozpoznaniem ryzyko autyzmu było niższe u dzieci zaszczepionych MMR niż u dzieci nieszczepionych (OR: 0,17, 95% CI: 0,06-0,52), a także zaszczepionych pojedynczą szczepionką przeciwko odrze (OR: 0,44, 95% CI: 0,06-0,52) CI: 0,22-0,91). Ryzyko dla szczepionych w porównaniu z nieszczepionymi (niezależnie od rodzaju szczepionki) wynosiło 0,28 (95% CI: 0,10-0,76). Ryzyko związane ze szczepieniem przed wystąpieniem pierwszych objawów było istotnie niższe tylko dla MMR w porównaniu z pojedynczą szczepionką (OR: 0,47, 95% CI: 0,22-0,99).

WNIOSKI: Badanie dostarcza dowodów przeciwko powiązaniu autyzmu z MMR lub pojedynczą szczepionką przeciwko odrze.

Rzeczywiście tak. Warto opowiedzieć trochę o metodologii badania. Przede wszystkim jest to studium przypadku z kontrolą, co oznacza, że ​​ma charakter retrospektywny, a zatem nie jest randomizowany. Z drugiej strony było to badanie kontrolno-przypadkowe przeprowadzone przez Sir Richarda Dolla, które było pierwszym poza nazistowskimi Niemcami (którego naukowcy, co dziwne, znaleźli dowody łączące palenie z rakiem płuc ponad dwie dekady przed wydaniem przez Naczelnego Lekarza raportu w 1964) w celu znalezienia związku między paleniem tytoniu a rakiem płuc, co zostało następnie potwierdzone w badaniach kohortowych i uznane za zasadne. Tak czy inaczej, badania kontrolne przypadków, zamiast prospektywnie śledzić populację w czasie, badają populację pacjentów, którzy już mają chorobę lub stan, a następnie próbują zidentyfikować czynniki związane z rozwojem tego stanu. Zasadniczo obejmuje to wybranie populacji kontrolnej, która jest równoważna populacji badanej, i tak zrobili badacze:

Osoby badane zostały zidentyfikowane na podstawie dokumentacji lekarzy pierwszego kontaktu w województwie małopolskim w Polsce. Populacja próbna tego badania obejmowała dzieci w wieku od 2 do 15 lat z rozpoznaniem autyzmu dziecięcego lub atypowego, sklasyfikowane zgodnie z 10 kryteriami ICD odpowiednio jako F84.0 lub F84.1.